14 stycznia 2013

TAJSKI BULION Z KREWETKAMI I ŁOSOSIEM
thai shrimp&salmon soup


Wstyd się przyznać, ale jeszcze parę lat temu nie miałam pojęcia o kuchni azjatyckiej. Wiedziałam, że jest, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, jakie bogactwo smaków, zapachów i aromatów skrywa. Chyba każdy (albo większość) student, to biedny student, a jedyną mu znaną potrawą z kuchni azjatyckiej to zupka chińska lub (w wersji apgrejdowanej) obciekające starym tłuszczem sajgonki z budki za rogiem. Aromaty kuchni tajskiej wkraczały do mojej kuchni ostrożnie i powoli. Jako pierwszy pojawił się imbir, później mleczko kokosowe, chilli, a na końcu wskoczyła trawa cytrynowa. Pokochałam je wszystkie i mam wrażenie, że z wzajemnością.

Bulion na sposób tajski niczym nie przypomina polskiego rosołu z kurczaka (no może płynną konsystencją). W jednej małej miseczce skoncentrowana jest pełna gama smaków i aromatów. Pierwszy raz taki słodko-kwaśno-ostry bulion jadłam w jednej z toruńskich restauracji serwujących sushi. Bardzo mi wtedy zasmakował i postanowiłam zrobić jego lepsza wersję w domu. Wyszedł.... mmm, rewelacyjny.




TAJSKI BULION KREWETKOWY Z ŁOSOSIEM


Porcja dla 2 osób

1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżeczka oleju sezamowego
2 szalotki
4 ząbki czosnku
2 cm kłącza imbiru
1 papryczka chilli
2 gałązki trawy cytrynowej
sok i skórka z 1/2 cytryny
500 ml bulionu warzywnego
300 ml wody
2 łyżki sosu rybnego
1 łyżka sosu sojowego
200 g krewetek
200 g filetu z łososia
200 g makaronu spaghetti pełnoziarnistego
natka pietruszki

Krewetki obierz z pancerzyków (nie wyrzucaj) i oczyść robiąc płytkie nacięcie wzdłuż linii po stronie brzusznej i na grzbiecie. Oczyszczone krewetki opłucz w zimnej wodzie. Fileta z łososia, bez skóry, dokładnie obmyj, usuń ewentualne ości i pokrój w kostkę o boku około 2,5 cm.

Na dużej patelni rozgrzej olej i wrzuć pancerzyki krewetek. Podsmażaj kilka minut potrząsając patelnią. Posiekaj szalotki w piórka i smaż do czasu, gdy zrobią się miękkie. Czosnek i imbir pokrój w cienkie plasterki i dorzuć na patelnię. Podsmażaj 3-4 minuty, dodaj skórkę z cytryny i zalej bulionem z wodą. Dodaj sos rybny i sojowy.

Gałązki trawy cytrynowej rozgnieć i ponacinaj nożem, tak aby oddały jak najwięcej aromatu. Wrzuć do gotującego się bulionu. Gotuj przez około 20 minut, a następnie przecedź przez sito i postaw na ogniu.

Do garnka z bulionem dodaj posiekaną papryczkę chili, sok z cytryny, krewetki i łososia. Gotuj przez około 5 minut. Podawaj z pełnoziarnistym spaghetti lub makaronem ryżowym i posiekaną natka pietruszki.



10 komentarzy:

  1. ładnie wygląda i pobudza silnie moje ślinianki, zadanie wykonane ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze tajskie dania jadłam tam na miejscu.
    Po powrocie nic mi nie smakowało,bo tylko udawało ,tajskie'.
    Dzisiaj jestem w stanie zaakceptować,że tak jest.
    Twój bulion wygląda bardzo malowniczo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamiast makaronu spaghetti pełnoziarnistego nie myślałaś żeby dodać jednak tylko jakiąś odmianę makaranu azjatyckiego? Chyba lepiej by pasował. Wiem, że dajesz makaron ryżowy jako alternatywę dla spagetti :)Zamiast pietruszki może świeżą kolendrę, która jest typowym dodatkiem w kuchni azjatyckiej. Natomiast sam bulion napewno będzie pyszny. Wszystkie składniki aromatyczne, wyraziste. Fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam makaron pełnoziarnisty, bo bardzo go lubię, chociaż nie jest azjatycki, wybór pozostawiam do decyzji gotującego. To prawda, kolendra byłaby lepsza, ale akurat miałam pietruszkę pod ręką - też się sprawdza :). Dziękuję za uwagi. Miło byłoby gdybyś się podpisał(a) :)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia, ale podejrzewam że i tak nie oddają całego bogactwa smaku. Mogę go sobie tylko wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, przydałaby mi się teraz taka miseczka gorącego bulionu na rozgrzewkę:)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z azjatycką kuchnią to zupełnie jak u mnie - jeszcze kilka lat temu nawet nie pomyślałabym, że mogę sama coś ugotować i w życiu bym się za to nie zabrała. Tymczasem co zrobiłam pierwsze? Miso ramen! Rzuciłam się z przysłowiową motyką na słońce i... udało się! Byłam zachwycona i taka z siebie dumna, haha. ;)
    Tajski bulion uwielbiam, też często robię w wersji mięsnej i bezmięsnej. :) Twój wygląda niezwykle smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miso ramen jeszcze nie jadłam, ale na pewno spróbuję. Bardzo mi odpowiadają te smaki :)

      Usuń
  7. Łał, wygląda genialnie :) Przepadam za kuchnią azjatycką i powoli ją odkrywam :) Trawy cytrynowej jeszcze w kuchni nie używałam, ale na pewno się to zmieni :) Chętnie wykorzystam Twój przepis :)
    Zdjęcia...palce lizać!!! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Trawa jest super, wypróbuj koniecznie!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, Mam nadzieję, że do mnie wrócisz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...