14 stycznia 2016

CIASTO MARCHEWKOWE Z ANANASEM

4 komentarze:


Są tacy, co uwielbiają Sylwestrowe zabawy, przepych, kolorowe balony, fajerwerki, balowe suknie, fryzury i makijaże. Są tez tacy, co na tych pierwszych patrzą z pogardą, a myśl o zbliżającym się przymusowym imprezowaniu powoduje u nich dreszcze. Ja nie należę do żadnej z tych grup i dzień ten traktuję, jak każdy inny dzień wolny, trochę bardziej odświętny, dający możliwość miłego spędzenia czasu z najbliższymi, rodziną, przyjaciółmi. Jednak tegoroczna Noc Sylwestrowa była dla mnie wyjątkowa, gdyż spędziłam ją z osobą. która od momentu jej pojawienia się, stała się najważniejsza w moim życiu. 30 grudnia na świat przyszła moja córeczka Ada, która przywitała ze mną Nowy Rok przytulona do mojej piersi w szpitalnym łóżku. Fajerwerki za oknem nigdy nie były tak piękne jak te tamtego wieczoru.



15 grudnia 2015

PUSZYSTY KAKAOWY OMLET ŚNIADANIOWY

1 komentarz:

Za oknem pojawiły się pierwsze płatki śniegu, które cieszą nie tylko dzieci. Portale społecznościowe zalały "śniegowe" wpisy podekscytowanych wielbicieli białego puchu.  Ja też się cieszę, niech będzie biało, niech będzie śnieżnie, niech świat stanie się piękną, lodową krainą... Bylebym zdążyła do szpitala dojechać :D.



8 grudnia 2015

SZYBKIE PULPECIKI Z INDYKA

5 komentarzy:

Kiedyś myślałam o tym jak to będzie, gdy będę w ciąży. Co będę czuła, kiedy wewnątrz mojego ciała będzie rozwijała się mała żywa istota powstała z dwóch obcych sobie komórek. Teraz już to wiem. Wcale nie jest dziwnie, ani przerażająco, nie jest też cudownie i metafizycznie... Jest to uczucie, którego nie potrafię porównać do czegokolwiek, co było mi znane wcześniej, ale jest ono tak naturalne, że nie wyobrażam sobie tego, żeby mogło być inaczej. Czuję, że Ona jest tym, co już zawsze będzie dla mnie najważniejsze i w Niej odnajduję sens tego wszystkiego, co mnie do Niej doprowadziło...


4 grudnia 2015

ROZGRZEWAJĄCY KREM Z DYNI I BATATA

3 komentarze:


Powrót do blogowania po rocznej przerwie nie jest łatwy. Przeprowadzka (jedna, druga, trzecia), zmiana pracy, zmiana planu dnia, zmiana przyzwyczajeń... Moje życie zmieniło się o 180 st. Naczynia i garnki odpoczywają gdzieś w kartonach, aparat, statyw i obiektywy odeszły wraz z nadchodzącymi zmianami. Muszę znowu nauczyć się tego, co kiedyś sprawiało mi ogromną przyjemność...



21 sierpnia 2014

ZUPA KREM Z CUKINII I KUKURYDZY

3 komentarze:

Tak się jakoś chłodno zrobiło... Jest na to rada. Gorący krem cukiniowo-kukurydziany. Delikatnie rozgrzewa i syci. Zjadam i po chwili mam nową energię na trening.



18 sierpnia 2014

EXPRESOWA SAŁATKA A'LA CESAR

7 komentarzy:

Dzień wolny. Bez pośpiechu zrobiona świeża sałatka z kruchymi grzankami, schłodzony melon, zielona herbata w dzbanku. Zaraz pójdę pobiegać, oczyścić głowę, a potem wsiądę na rower i pojadę na trening...


11 maja 2014

RYŻ Z SOSEM A'LA BOLOGNESE

3 komentarze:

Siedzę i patrzę przez okno jak świat się zmienia. Pada, nie pada, znowu pada i znowu nie pada. Chmury na niebie schodzą nisko i sprawiają, że świat się kurczy, ale za chwile z pomiędzy chmur przebijają się silne promienie słońca, świat staje się większy.


26 kwietnia 2014

MAZUREK Z TRUSKAWKAMI I CZEKOLADĄ LIMONKOWĄ

7 komentarzy:

Już po świętach, ale warto wracać do tego co dobre. Ten mazurek jest tak dobry, że zniknął z talerzy w mgnieniu oka. Idealnie kruchy, lekki, pachnący świeżymi truskawkami i limonką.


15 kwietnia 2014

CZEKOLADOWY MUS Z AWOKADO I MLECZKIEM KOKOSOWYM paleo

2 komentarze:

Lubię wyzwania, lubię się bawić jak dziecko i lubię sport, dlatego start w Runmageddonie wydawał się pomysłem idealnym dla mnie. Wystartowałam.
Bieg rozpoczął się od niewymagających siły ani umiejętności przeszkód z opon i ze słomy, ale w miarę upływu czasu i kilometrów konstrukcje stawały się coraz wyższe i trudniejsze do pokonania. Jeden samotny człowieczek nie jest w stanie ich przejść samodzielnie, ale na szczęście na trasie nie brakowało chętnych do pomocy, służących dłonią, ramieniem, plecami. Brodzenie w zimnej wodzie przy temperaturze 10 stopni to żadna przyjemność, jednak wsparcie innych uczestników (i odległość do mety) nie pozwalały się poddać.
Wróciłam ubłocona, poobijana, obolała, ale zadowolona i otwarta na kolejne wyzwania.


11 kwietnia 2014

WIELKANOCNA BABKA BANANOWA Z ŻURAWINĄ

6 komentarzy:

Nareszcie weekend! Za 6 dni będę pracownikiem pełnoetatowym z 2 miesięcznym stażem. To tylko 2 miesiące, a ja nvadal nie przyzwyczailam sie do porannego wstawania, podpisywania się codziennie na liscie. To aż 2 miesiące bez gotowania, robienia zdjęć, pisania tekstów, artykułów, samotnych wędrówek na rynek w poszukiwaniu świeżych warzyw i staroci wygrzebanych ze stosów rupieci. A pamiętam jak całkiem niedawno wyginałam się z aparatem w małym, przytulnym mieszkanku na poddaszu przy Granicznej i fotografowałam bananową babkę do pierwszego numeru mojego magazynu...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...