Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty
29 lipca 2013
DOMOWE BURGERY - proste i smaczne
autor >
Weronika
10 komentarzy:
Kiedyś burgery kojarzyły mi się tylko z tymi sprzedawanymi w budce przy dworcu: ogromnymi, białymi bułami napchanymi kapustą, tłustym mięsem i sosem majonezowym. Nie pamiętam ich smaku, ale jestem pewna, że teraz nie zachwycałabym się nimi tak, jak wygłodzona, dojrzewająca nastolatka wracająca do domu po pełnym niepowodzeń dniu w szkole.
Dobrze pamiętam otwarcie pierwszego McDonaldsa, który stał się miejscem spotkań wagarującej młodzieży. Wtedy ani ja, ani moje koleżanki, nie przejmowałyśmy się kaloriami, ilością tłuszczów nasyconych i cukrów prostych, liczył się smak cheeseburgera, który łagodził wszelkie wyrzuty sumienia związane z ucieczką z lekcji historii. Dziś nadal przychodzą dni, w które jedynym ratunkiem jest zjedzenie gigantycznej kanapki z grillowanym burgerem, podpieczoną bułką i super-ostrym sosem pomidorowym, jednak teraz to, z czego składa się ten fastfoodowy przysmak, ma dla mnie ogromne znaczenie.
Uwierzcie mi nie ma nic lepszego na chandrę niż domowy burger z ulubionymi dodatkami.
15 czerwca 2013
DELIKATNE SZPARAGI NA KASZOTTO Z WOŁOWINĄ
na ulicach cichosza
autor >
Weronika
10 komentarzy:
Idąc wczoraj w kierunku toruńskiej starówki w głowie miałam obraz siebie siedzącej pod parasolem ze szklanką pełną zimnego napoju z bąbelkami, promieniami słońca muskającymi mi twarz i wiatrem, rozgrzanym przez stare mury, we włosach. Jednak rzeczywistość czasem różni się od naszych oczekiwań. Chciałoby się zaśpiewać za Grzegorzem Turnauem "Na ulicach cichosza, na chodnikach cichosza, nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza". Chciałoby się, ale po co, skoro i tak nie byłoby tego słychać. Jest Kopernik, patrzy wyciągając grożący palec w stronę wrzeszczących tłumów dzieci. Dzieci z maczetami, mieczami, hełmami na głowach, walczące, wrzeszczące, bijące się i biegające. Dzieci rzucające hukowymi kuleczkami, strzelające petardami. No i panie opiekunki płynących jak rzeka wycieczek szkolnych, przedszkolnych, starające się nad tym chaosem zapanować. Niestety na marne, bo "nie zawrócisz kijem Wisły" i nie ujarzmisz zgrai piszczących dzieciaków.
W innym miejscu - remont. Krzyki robotników przeplatane odgłosami szlifierki kątowej i pani z megafonem nawołującej do wzięcia pożyczki.
Tak oto przekonałam się, że czerwiec nie jest najlepszym momentem na upajanie się urokami Starego Miasta. Lipiec. Może lipiec będzie tym miesiącem.
Za to w czerwcu możemy nadal cieszyć się szparagami. Tym razem wybrałam zielone i przyrządziłam je na patelni doprawiając czosnkiem. Podałam je na kaszotto z nieprażonej kaszy gryczanej (ma zielony kolor) z mielonym mięsem wołowym. Całość dopełniały listki parmezanu. Prosto, szybko, smacznie i zdrowo.
19 października 2012
CHLEBKI PITA ZAPIEKANE Z POMIDOROWĄ WOŁOWINĄ
pita bread with baked beef
autor >
Veronika
11 komentarzy:
Bezsilność
Możesz próbować, myśleć i się zamartwiać, ale to nic nie da! - podpowiada mi podświadomość. Tak, wiem, że nic nie mogę zrobić, ale to nie zmienia faktu, że się zamartwiam. Chcę patrzeć na świat z uśmiechem, czerpać garściami wszystko, co mi daje. Chcę dawać miłość, radość, uśmiech, a teraz stoi przede mną mur nie do pokonania i te minuty przed snem... są takie długie i smutne.
Przynajmniej czasem coś dobrego ugotuję, a to danie jest naprawdę zaskakująco dobre. Zrobiłam je troszkę od niechcenia, na tzw. szybki obiad, a tu niespodzianka. Świetny smak, chrupiąca skórka, delikatnie pomidorowe, ostre wnętrze. Szczerze polecam, będziecie zaskoczeni. Myślę, że kluczowa w tym przepisie jest dobrej jakości wołowina. Chuda, jasna, delikatna. Najlepiej świeżo zmielona.
Jeśli pity nie wyrosną, nie przejmujcie się, można je rozciąć i zjeść jak kanapkę, Mnie też za pierwszym razem nie wyrosły.
16 września 2012
BAKED BEEF
PAPRYKOWY GULASZ Z WOŁOWINY
autor >
Veronika
4 komentarze:
Powiało jesienią
Robi się chłodno. Za oknem deszcz, wiatr, brak słońca. Niedługo liście zaczną się brązowić, żółcić i czerwienić. Mam ochotę na coś sycącego i rozgrzewającego. Pyszny gulasz z wołowiny daje tak mi teraz potrzebną energię. Połączenie chudej wołowiny i warzyw napełnia mnie wigorem, ale nie obciąża bioder. Jestem gotowa stawić czoła jesieni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






