Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studio. Pokaż wszystkie posty

1 marca 2013

INSPIRACJE - Gareth Morgans Photography

1 komentarz:


Gareth Morgans jest jednym z najpopularniejszych fotografów żywności w Wielkiej Brytanii. Piękne, soczyste zdjęcia, jakie znamy z Jamie Magazine, Olive i Good Food to w dużej mierze dzieło Garetha.

Morgans jest fotografem bardzo wszechstronnym, świetnym w fotografii reklamowej, designerskiej, okładkowej, wydawniczej i korporacyjnej. Współpracował w kampaniach popularnych w Anglii supermarketów Waitrose, Tesco, Morrisons, Sainsbury's i Marks and Spencers. Jego  imponujące portfolio znajduje się na oficjalnej stronie Gareth Morgans Photography. Znajdziecie tam również film pokazujący pracę ekipy Garetha podczas jednej z sesji zdjęciowych.

Prace Gareth'a charakteryzują się jasnością, przejrzystością i nienaganną kompozycją.  Fotograf znany jest z tego, że do sesji wykorzystuje własne zestawy talerzy i naczyń, które zna "od podszewki", wie jak wyglądają na zdjęciach, z czym się komponują. Ma świetne oko do szczegółow dzięki czemu jego zdjęcia wyglądają bardzo żywo i naturalnie. Można powiedzieć, że Morgans rozumie jedzenie.


24 grudnia 2012

SPACER WIGILIJNY
christmas eve walk

4 komentarze:

W grudniowe noce, w zimowe noce Dzieciątko Boże z zimna dygoce.
Idzie przez pola pokryte szronem. Wiatr Mu wydzwania piosenki znajome.

Tyle tych domów i okien tyle, może Go schronią choćby przez chwilę,
może przygarną do serca ludzie, może nakarmią nim dalej pójdzie.

Świeczki się jarzą w świerkach zielonych i złote gwiazdy wieńczą korony,
bo zewsząd dzwoni kolęda święta, lecz o Nim, o Nim, nikt nie pamięta.

Jadwiga Urbanowicz

18 listopada 2012

LAUREACI IV MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU FOTOGRAFII KULINARNEJ
Festival International de la Photographie Culinaire

5 komentarzy:

Zakończył się, odbywający się corocznie w Paryżu, IV Międzynarodowy Festiwal Fotografii Kulinarnej. Tematem tegorocznej edycji festiwalu było l'oeuf, czyli jajko. Autorem zdjęcia na festiwalowym plakacie jest Denis Nidos, fotograf należący do światowej czołówki, znany z zamiłowania do zdjęć czarno-białych.

W konkursie startowało 50 fotografów, pochodzących głównie z Francji. Każdy z nich prezentował po trzy prace związane z tematem festiwalu. Pomysły, stylizacje i techniki wykorzystane w fotografiach z jajkiem w roli głównej, były tak różnorodne, jak różni są ludzie, którzy je zrobili. Poza konkurencjami adresowanymi głównie do profesjonalnych fotografów, w konkursie znalazła się także kategoria dla amatorów i blogerów kulinarnych.
Poniżej prezentuję zdjęcia laureatów. Może w przyszłym roku, w tym zacnym gronie,  znajdzie się ktoś z Polski?. :)


12 listopada 2012

WARSZTATY W CENTRUM WINA
pico cuadro, jogging krakowskim przedmieściem, krojenie marchewki, tuńczyk, polędwica, czekolada i wino

13 komentarzy:

Stolica kulinarna

Minęło zaledwie pięć dni, a ja znowu znalazłam się w pociągu do Warszawy. Dzień wcześniej, podczas pakowania walizki, biegania po księgarniach w poszukiwaniu książki Liski, którą miałam zamiar podsunąć jej do podpisania, czułam delikatne mrowienie w brzuchu, tak jakby motylki się w nim zagnieździły. W momencie, gdy wsiadłam do przedziału, a pociąg ruszył, motylki zaczęły fruwać jak szalone, w głowie zaczęły rodzić się myśli, wyobrażenia tego, jak będą wyglądały moje pierwsze warsztaty kulinarne. Czułam się jak nastolatka przed randką, niepewna, podekscytowana i uradowana. Moim miejscem randki była kuchnia, a miłością jedzenie. Podniecenie było podwójne, nawet potrójne. Pierwsza samotna wyprawa do stolicy i po stolicy, pierwsze warsztaty i pierwsze spotkanie z Liską, "najpopularniejszą blogerką kulinarną".



5 listopada 2012

ŁAZIENKOWSKIE WIEWIÓRKI
squirrel walk

3 komentarze:

Łazienki Królewskie

Weekend spędziłam w Warszawie. Nie zdradzę Wam jeszcze powodu mojej wizyty, ale powiem, że była ona związana z moimi blogowymi dokonaniami.
Sobota była intensywnym dniem, pełnym wrażeń i nowych doświadczeń. Poznałam nowych ludzi, podpatrzyłam pracę profesjonalistów, ale przede wszystkim, dobrze się bawiłam. Wieczór spędziłam we wspaniałym, bardzo komfortowym apartamencie z widokiem na kawałek Warszawy i zjadłam pyszną organiczną kolację w bio-restauracji.
Niedziela, chociaż rozpoczęła się pochmurnie i szaro, w środku dnia zaskoczyła nas odrobiną słońca, które umilało radosny spacer po Łazienkach. Towarzystwa dotrzymywały nam przyjazne parkowe wiewiórki, które zdecydowanie nie są najlepszymi modelkami. Te drobne, urocze, rude zwierzątka są tak zwinne i ruchliwe, że zrobienie ostrego zdjęcia graniczy z cudem. Warto jednak było wykazać się cierpliwością, by uchwycić moment, kiedy mała ruda bez skrępowania podeszła mi pod nogi i podwąchiwała moje stopy w poszukiwaniu jedzenia.


21 października 2012

GRZYBOBRANIE
mushrooming

5 komentarzy:

Na ryby, na grzyby
z Kabaretem Starszych Panów

Na ryby - w kaździuteńki wolny dzień
Na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień zabieramy sprzęt i starkę a na drzwiach wieszamy kartkę
Nie wracamy aż we czwartek zapuszczamy się pod Warkę
Na ryby - by zielony wdychać chłód
Na ryby - by odbiciem tykać wód
Jedną twarzą łyknąć z flaszy
Drugą z toni w niebo patrzyć
Na ryby... A można i na grzyby

Na grzyby - w aromatów pełen las
Na grzyby - przed wyjazdem słuchaj sprawdźmy gaz Weźmy czegoś parę kropel
A na drzwiach wywieśmy o tem
Że ruszyliśmy w sobotę bo powzięlismy ochotę
Na grzyby - tu borowik a tam dzik dzik, wściekły na mnie... ech... pociągnijmy sobie łyk nie musimy dużo łykać, by się przestać lękać dzika bo gdyby, gdyby łyk większy to na lwy'by, a dlaczego nie na lwyby

Dzisiaj tylko fotograficznie, nie kulinarnie. Wymarzony, upragniony spacer po lesie. Niestety, albo szczęśliwie, we mgle. Miły dzień, w miłym towarzystwie. Gdyby było troszkę cieplej...