Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty
21 listopada 2013
KREWETKI Z GROSZKIEM
autor >
Weronika
2 komentarze:
Kiedy mamy wytyczony jasny cel, do którego dążymy, życie wydaje sie prostrze. Każdy wschód i zachód słońca zbliża nas do nieuniknionego, do momentu, w którym ten cel zostanie osiągnięty. Oczekiwanie, starania, napięcie, które wypełniało nam każdy dzień i przestrzeń wokół nas nagle znika. Okazuje się, że cel nie daje nam tyle radości co droga do niego prowadząca. Uświadamiamy sobie, że nie osiąganie celu jest tym, co sprawia największą radość, tym co porządkuje i układa nam życie, lecz wysiłki i dążenia czynione w jego kierunku.
Nagle czujemy się dziwnie nieswojo, a jedynym sposobem na wypełnienie pustki, jaka powstała po dotarciu do mety, jest obranie sobie nowego celu, nie jednego, a kilku. Mniejszych, większych, bardziej i mniej odległych i dążenie do nich każdego rodzącego się po wschodzie słońca dnia. Dążenie do spełnienia marzeń.
23 czerwca 2013
PAPRYKOWE KREWETKI
autor >
Weronika
4 komentarze:
Nie jestem już dzieckiem, ani nie wydaje mi się żebym była głupia. Trochę książek już przeczytałam, kilka trudnych sytuacji przeżyłam i nie jednego doświadczyłam, ale nadal nie potrafię zrozumieć dlaczego niektórym ludziom ubliżanie innym sprawia przyjemność. Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz. Takie to nasze, polskie. Dobra krytyka musi być nie tylko konstruktywna, ale i przemyślana. Jeśli ktoś nie potrafi krytykować a jedyną jego bronią są inwektywy, trudno jest myśleć o takim człowieku jak o pełnowartościowej, mądrej osobie. Jedyną przestrzenią, w której trolle mogą żyć w spokoju są bajki, więc właśnie tam lądują, między bajkami.
14 stycznia 2013
TAJSKI BULION Z KREWETKAMI I ŁOSOSIEM
thai shrimp&salmon soup
autor >
Veronika
11 komentarzy:
Wstyd się przyznać, ale jeszcze parę lat temu nie miałam pojęcia o kuchni azjatyckiej. Wiedziałam, że jest, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, jakie bogactwo smaków, zapachów i aromatów skrywa. Chyba każdy (albo większość) student, to biedny student, a jedyną mu znaną potrawą z kuchni azjatyckiej to zupka chińska lub (w wersji apgrejdowanej) obciekające starym tłuszczem sajgonki z budki za rogiem. Aromaty kuchni tajskiej wkraczały do mojej kuchni ostrożnie i powoli. Jako pierwszy pojawił się imbir, później mleczko kokosowe, chilli, a na końcu wskoczyła trawa cytrynowa. Pokochałam je wszystkie i mam wrażenie, że z wzajemnością.
Bulion na sposób tajski niczym nie przypomina polskiego rosołu z kurczaka (no może płynną konsystencją). W jednej małej miseczce skoncentrowana jest pełna gama smaków i aromatów. Pierwszy raz taki słodko-kwaśno-ostry bulion jadłam w jednej z toruńskich restauracji serwujących sushi. Bardzo mi wtedy zasmakował i postanowiłam zrobić jego lepsza wersję w domu. Wyszedł.... mmm, rewelacyjny.
25 listopada 2012
SYCĄCA SAŁATKA Z GRILLOWANYMI KREWETKAMI
grilled shrimps & bean salad
autor >
Veronika
3 komentarze:
W grudniu miną dwa lata od czasu, gdy moje zęby zakuto w kajdany. Na co dzień zapominam o tym, że mój uśmiech nie jest piękny i biały. Metaliczny blask nie przeszkadza mi w kontaktach z ludźmi, w szczerym śmiechu do rozpuku i głupawym szczerzeniu. Zwyczajnie, na co dzień zapominam, że mam aparat. Wizyty u ortodonty przypominają mi jednak o tym, że moje zęby nie są wolne, a każda kolejna aktywacja wiąże się z 2 lub 3 nieprzespanymi nocami. Dzisiaj będzie właśnie taka noc i już nie mogę się doczekać, kiedy to się skończy.
Zanim jeszcze zęby odmówiły posłuszeństwa zdążyłam zrobić (i zjeść) sałatkę, jedną z moich ulubionych. Wygląda bardzo niewinnie, ale skrywa w sobie bogactwo smaków i zestaw składników odżywczych dających zastrzyk energii na długie, chłodne wieczory.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






