Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ricotta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ricotta. Pokaż wszystkie posty

5 maja 2013

TARTA Z CZEKOLADOWYM KREMEM Z RICOTTY
już po weekendzie

13 komentarzy:

Było zimno, słońce sporadycznie wychylało się zza szarych chmur, a po ciele przebiegały dreszcze po każdym podmuchu wiatru, ale żaby w stawie nie bały się chłodu. Każdego wieczora otwieraliśmy okno w salonie, który na czas długiego weekendu stał się naszą sypialnią i słuchaliśmy rechotu żab, wdychaliśmy wpadające do środka świeże, wiejskie powietrze. Już pierwszego dnia po przyjeździe nie mogłam się powstrzymać i wybiegłam w pole, nie zważając na sunące po niebie ciemne chmury zapowiadające deszcz. Ziemia czarna, szara i brązowa, piach i trawa, pierwsze zielone listki mleczu i polnych ziół pod stopami są dla moich nóg jak parkiet dla tancerza. Wokół tylko pole, las, łąką i wiejska aura. Żadnych samochodów, motorów, dymiących kominów, chodników, betonu i tłumów ludzi. Czyste, euforyczne doznanie. Trening w ogrodzie też jest przyjemniejszy niż w dusznej sali gimnastycznej. Nie przeszkadzała mi mokra trawa na plecach ani odpadająca pod uściskiem dłoni farba z trzepaka. Kolejny raz przekonałam się o tym, jak bardzo nie doceniałam życia na wsi.


15 października 2012

SZEF KUCHNI PO GODZINACH
CANNELLONI ZE SZPINAKIEM wg GORDONA

14 komentarzy:

Szef kuchni rodzinnie

Gordon Ramsay, osobowość telewizyjna, autor książek kucharskich, restaurator i przedsiębiorca. Dla większości stanowczy, apodyktyczny, agresywny i wulgarny szkocki master-szef, który nie zna kompromisu i nie toleruje nijakości. Dla ludzi ceniących sobie dobrą kuchnię autor oryginalnych przepisów i niebanalnych połączeń smaków. Kochający mąż Cayetana Elizabeth Hutcheson i ojciec czwórki dzieci – Megan Jane, bliźniaków Jack'a Scott'a i Holly Anny oraz Matyldy Elizabeth. Dla mnie ekscentryk, artysta, ale przede wszystkim wielki pasjonat i guru dobrego gotowania.

W swojej biblioteczce mam kilka książek autorstwa Gordona, jednak Szef kuchni po godzinach jest chyba moją ulubioną. Znajdują się w niej nieskomplikowane, domowe przepisy dopracowane przez Gordona w taki sposób, że każda potrawa wg nich przyrządzona smakuje wyjątkowo. Książka ukazuje łagodniejsze oblicze ostrego jak brzytwa Ramsay'a, który swoją pasją dzieli się z rodziną, domownikami i przyjaciółmi, oddając im w ten sposób całe swoje serce. Gotowanie w domu jest dla niego terapią, dobrą zabawą, a potrawy powstają spontanicznie. Weekendy zarezerwowane są na wspólne obiady z przyjaciółmi i dogadzanie sobie pysznymi deserami. Gordon udowadnia, że jego surowa postawa, konieczna do utrzymania wysokiego poziomu w kuchni i restauracjach, nie jest do końca naturalna, a jego prawdziwy charakter nieco różni się od tego, jaki poznajemy w telewizji.

Lubię tą książkę za niezwykła prostotę dań, krótko, ale ciekawie opisane i pięknie sfotografowane przepisy. Gordon zebrał i podzielił na 8 kategorii przepisy, w których czuć domowe ciepło, na dania, które zasmakują chyba każdemu.


12 sierpnia 2012

WŁOSKA ROBOTA
PIZZA W SZEŚCIU SMAKACH

6 komentarzy:

Pizza Italiano

Pierwsze skojarzenie, jakie pojawia się w mojej głowie na myśl o kuchni włoskiej to pizza (a zaraz po niej pasta, oliwa z oliwek, owoce morza, bazylia). Pyszna, puszysta i lekko chrupiąca z dodatkiem najlepszych świeżych składników.
Pizza prawdopodobnie należy do grupy najbardziej popularnych potraw na świecie. Niewiele osób wie, że pierwsze pizze powstawały na patelni. Placki drożdżowe smażono na oliwie, smarowano sosem pomidorowym, posypywano kawałkami mozzarelli i oregano, a następnie opiekano pod rozgrzanym grillem. Jest to tzw. pizza fritta, czyli smażona pizza.

Dwa podstawowe składniki do obłożenia pizzy to właśnie pomidory lub sos pomidorowy i mozzarella. Najlepsze włoskie pizze charakteryzują się skromnym obłożeniem i pysznym, cienko rozwałkowanym ciastem. Włosi znani są z celebrowania tak prostych dań jak na przykład pizza Margarita. Podobno prawdziwy mężczyzna zjada pizzę wyłącznie rękami, najlepiej złożoną na pół jak kanapkę.

Zastanawiałam się, czy nie jest to zbyt proste i pospolite danie jak na propozycję konkursową. Zdecydowałam się jednak pozostać w zgodzie z własnymi odczuciami i na danie inspirowane włoską kuchnią wybrałam właśnie pizzę. W głowie pojawiało mi się mnóstwo pomysłów na idealne obłożenie, miało być ładnie i smacznie, tradycyjnie, ale inspirująco. Kompozycja kilku prostych składników plus idealny spód może stworzyć naprawdę aromatyczne i estetyczne danie. Z zasady, im mniej składników na jednej pizzy, tym lepiej, najważniejsze jest, aby były dobrej jakości i idealnie ze sobą współgrały. Nie potrafiłam zdecydować, która propozycja będzie najlepsza na konkursowe zdjęcia, dlatego postanowiłam z żadnej nie rezygnować.